Tagi

, , , , , , , ,

Miała być recenzja, ale złośliwie odmówiła samodzielnego napisania się, więc jeszcze daję jej czas do namysłu. Miało być o spektaklu, i tu jestem w kropce, bo nie do końca wiem, co napisać.

Więc krótko i na temat – teatr Sztampa to studenci Politechniki Wrocławskiej, którzy tym razem wzięli na warsztat opowiadania Kundery i skompilowali je w fantastyczne przedstawienie. Zagrali fenomenalnie, stworzyli przekonującą scenografię i charakteryzację, doskonale dobrali muzykę. W piątkowy wieczór wypełnili salę młodymi ludźmi, a bilety przed spektaklem można było dostać tylko z boską interwencją.

Jednym słowem jestem po prostu zachwycona poziomem tego ‚amatorskiego’ teatru. „POZOR! SMĚŠNE LASKÝ! Czyli Figlarne Miłości Kundery” Sztampa stworzyła sama od początku do końca, inspirując się jedynie czeskim autorem. I tym sposobem w dyżurce lekarskiej poznajemy podstarzałego Ordynatora, dwójkę lekarzy-podrywaczy, wulgarną i wyuzdaną pielęgniarkę oraz nonszalanckiego praktykanta. Dyżurują, piją wino i snują refleksje o miłości, seksie, naturze ludzkiej… Refleksje słodko-gorzkie, podane w lekki i zabawny sposób, a mimo wszystko poważne.

Na „Pozorze! (…)” ubawiłam się przednio, ale wyszłam też z pewnym, hmm, egzystencjonalnym niepokojem. Jako niespełniona aktorka byłam również pełna podziwu i zazdrości, przede wszystkim dla odtwórców ról Ordynatora i lekarki Ewy, jestem pewna, że o Martynie i Mateuszu jeszcze usłyszymy. I bardzo żałuję, że sezon się kończy, bo nie chciałabym teraz urywać swojej przygody ze Sztampą – bardzo dobrze zapowiadającej się przygody. Przyznam, że w moich oczach to już teraz spora konkurencja dla „profesjonalnych” teatrów, nie tylko cenowa, ale przede wszystkim jakościowa.

Czy w Waszych miastach też funkcjonują takie studenckie/amatorskie teatry? Mieliście z nimi do czynienia? 

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina.

Reklamy